All Inclusive jeszcze do niedawna kojarzyło się przede wszystkim z wakacjami w Turcji, Grecji czy Egipcie. Dziś z podobnej formuły wypoczynku można korzystać również w Polsce, w tym nad Bałtykiem. Czy jednak rzeczywiście warto za nią zapłacić?
Odpowiedź nie dla każdego będzie taka sama. Wiele zależy od tego, jak lubimy spędzać urlop, z kim podróżujemy i - co bardzo ważne - co konkretnie obejmuje wybrany pakiet All Inclusive. Dla jednej osoby będzie to zbędny dodatek, dla innej sposób na wygodne wakacje bez ciągłego planowania i kontrolowania kolejnych wydatków.
All Inclusive, czyli „wszystko w cenie”, to formuła, w której poza noclegiem otrzymujemy dodatkowe świadczenia. Najczęściej są to posiłki, napoje oraz przekąski dostępne w określonych godzinach.
Warto jednak wiedzieć, że All Inclusive nie wszędzie oznacza dokładnie to samo. W jednym obiekcie pakiet może ograniczać się głównie do gastronomii, w innym obejmować także baseny, animacje, zajęcia sportowe czy atrakcje dla dzieci.
Dlatego porównując oferty, dobrze jest nie zatrzymywać się na samym określeniu „All Inclusive”. Znacznie ważniejsze jest sprawdzenie, co faktycznie otrzymujemy w cenie pobytu i z których elementów rzeczywiście będziemy korzystać.
Rodzinne wakacje mają swój własny rytm. Dziecko zjadło śniadanie, ale za godzinę chce przekąskę. Po basenie przychodzi ochota na lody, po spacerze na gofra, a później okazuje się, że frytki byłyby jednak najlepszym pomysłem na świecie.
Każdy rodzic dobrze zna takie sytuacje. Kupowane pojedynczo lody, napoje, gofry czy przekąski mogą wydawać się niewielkim wydatkiem, ale przy kilkuosobowej rodzinie i kilkudniowym pobycie szybko zaczynają stanowić zauważalną część wakacyjnego budżetu.
Właśnie tutaj dobrze przygotowane All Inclusive dla dzieci pokazuje swoją praktyczną stronę. Jeżeli w ramach pakietu dostępne są nie tylko główne posiłki, ale również przekąski pomiędzy nimi - na przykład lody, gofry czy frytki - rodzice nie muszą za każdym razem szukać kawiarni lub punktu gastronomicznego i ponownie sięgać po portfel.
Przy nadmorskich wakacjach może mieć to szczególne znaczenie. Spacer po promenadzie, dzień na plaży czy kilka godzin na basenie sprzyjają małym kulinarnym zachciankom. Pomnożone przez liczbę dzieci i dni pobytu potrafią stworzyć całkiem pokaźną kwotę.
Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt: czas. Zamiast zastanawiać się, gdzie zjeść obiad albo gdzie pójść z dziećmi na przekąskę, można po prostu… dalej odpoczywać.

Porównując ceny wakacyjnych pobytów, bardzo łatwo spojrzeć wyłącznie na cenę pokoju lub noclegu. Tymczasem rzeczywisty koszt urlopu składa się z wielu mniejszych wydatków.
Obiad dla całej rodziny, kawa, napoje, lody dla dzieci, deser, kolejna przekąska, wejście na basen czy dodatkowa atrakcja - każdego dnia dochodzą kolejne pozycje. Osobno mogą nie wyglądać groźnie. Podsumowane po tygodniu potrafią jednak zrobić sporą różnicę.
Dlatego dużą zaletą All Inclusive jest przewidywalność kosztów. Już przed wyjazdem wiemy, za jak dużą część wypoczynku zapłaciliśmy. Przy porównywaniu ofert warto więc policzyć nie tylko koszt noclegu i wyżywienia. Jeśli pakiet obejmuje również basen, animacje, zajęcia sportowe czy inne atrakcje, dobrze zastanowić się, ile kosztowałoby korzystanie z podobnych aktywności osobno. Dopiero takie porównanie daje bardziej rzeczywisty obraz kosztu całego urlopu.
Choć wakacje All Inclusive szczególnie dobrze sprawdzają się podczas rodzinnych wyjazdów, zdecydowanie nie są rozwiązaniem wyłącznie dla rodziców.
Docenią je także dziadkowie podróżujący z wnukami, pary, seniorzy czy grupy znajomych. Szczególnie jeśli głównym celem wyjazdu jest odpoczynek, a nie codzienne przemieszczanie się pomiędzy kolejnymi atrakcjami i restauracjami.
All Inclusive może spodobać się również osobom, które na co dzień mają wystarczająco dużo obowiązków i podczas urlopu nie chcą tworzyć kolejnego harmonogramu.
Bo czasami największym luksusem All Inclusive nie jest pełny talerz, ale brak konieczności zastanawiania się, gdzie dzisiaj zjemy, co będziemy robić i ile jeszcze wydamy.
Dlatego przed rezerwacją warto odpowiedzieć sobie na proste pytanie: jak naprawdę zamierzamy spędzić większość urlopu?
Samo hasło „All Inclusive” to za mało. Przed dokonaniem rezerwacji warto dokładnie przeczytać zakres pakietu i sprawdzić przede wszystkim:
Dzięki temu łatwiej porównać dwie pozornie podobne oferty. Tańszy pobyt nie zawsze oznacza bowiem niższy koszt całych wakacji, jeśli na miejscu większość posiłków, przekąsek i atrakcji trzeba opłacać osobno. Jeżeli zależy nam przede wszystkim na wygodzie i przewidywalnych wydatkach, warto sprawdzić, co obejmują wakacje nad morzem All Inclusive i dopiero wtedy porównywać całkowity koszt różnych ofert.
Najlepsza odpowiedź brzmi: to zależy od tego, jak lubimy wypoczywać.
Dla rodziny z dziećmi, która chce mieć na miejscu posiłki, przekąski, baseny i atrakcje, All Inclusive może oznaczać dużą wygodę i zdecydowanie mniej dodatkowych decyzji każdego dnia. Pozwala też lepiej przewidzieć wakacyjne wydatki jeszcze przed wyjazdem.
Dla osób, które miejsce noclegowe traktują przede wszystkim jako bazę wypadową i większość dnia spędzają poza nim, pełny pakiet może być mniej potrzebny. Dlatego wybierając wakacje, zamiast patrzeć wyłącznie na cenę noclegu, warto zadać sobie inne pytanie: co właściwie otrzymujemy w cenie całego pobytu? Bo dobry urlop to niekoniecznie ten, podczas którego mamy najwięcej atrakcji. Czasami jest nim ten, podczas którego mamy po prostu mniej rzeczy, o które musimy się martwić.